16. AutoVisie – Zabawa dla dwojga

Czasopismo „AutoVisie” w swoim wydaniu nr 16 z 1992 roku przedstawiło debiutujące na rynku holenderskim Suzuki Swift w wersji cabrio. Autor określił je jako mały, żwawy, elegancki i niezwykle dobrze wyceniony kabriolet. Szczególnie wtedy, gdy konkurencja kazała sobie płacić za przyjemność jazdy bez dachu znacznie wyższe kwoty, nie zawsze uzasadnione. Tytuł artykułu brzmiał „Zabawa dla dwojga”.

„Zaprezentowany na jesieni 1991 roku na targach IAA we Frankfurcie Suzuki Swift 1.3 GS Cabrio pojawił się w sprzedaży w Holandii w kwietniu 1992 roku w cenie 39.995,- guldenów. W tej kwocie otrzymywało się praktyczny i dobrze wyposażony kabriolet ze wspomaganiem, regulowaną kierownicą, halogenami oraz elektrycznie regulowanymi lusterkami w standardzie. Dodatkowo szczególną uwagę zwracała pojemność bagażnika, która przy wykorzystaniu dodatkowej przestrzeni za kabiną wzrastała z 230 do 410 litrów.”

„Jak w większości kabrioletów z wcześniejszych lat tak i tutaj mamy do czynienia z dość mocno słyszalnymi szumami wiatru i to bez znaczenia, czy jedziemy z dachem otwartym, czy też zamkniętym. Jazda bez dachu powyżej 130 km/h może podobać się tylko najbardziej wytrwałemu entuzjaście cabrio. Nawet gdy go zamkniemy, wraz ze wzrostem prędkości, wyraźnie słyszalne stają się odgłosy dochodzące z okolic styku bocznych szyb i uszczelek dachu w tylnej części drzwi.”

Niemniej autor artykułu stwierdza w zakończeniu, że po to właśnie kupuje się cabrio, aby mocniej poczuć wiatr we włosach, delektując się przy tym zapachem świeżo skoszonej trawy.

Źródło: AutoVisie nr 16 z 1992 roku