Kleiner Stromer – Mały Powsinoga. Tak niemiecki magazyn „Oldtimer Praxis” w wydaniu z maja 2016 roku zatytuował swój artykuł w dziale poświęconym youngtimer’om.
„Mały Japończyk jest na wymarciu – najwyższy czas rozejrzeć się za jakimś dobrym egzemplarzem”. To jedno zdanie dobrze oddaje sytuację rynkową Suzuki Swift Cabrio w Europie. Tych aut jest po prostu coraz mniej, a z czasem znikną zupełnie z ulic, jak słusznie zauważa autor artykułu podsumowując „Jetzt oder nie!” (Teraz, albo nigdy!).
„Niewielkie rozmiary, przyzwoite osiągi, niska cena i wszystko to w dodatku bez dachu. Te właśnie cechy czynią ten kabriolet przede wszystkim codziennym towarzyszem, aniżeli sportowcem, przy tym jednak bardzo sympatycznym towarzyszem.”

„Trzeba od razu zaznaczyć, że Swift 1.3 Cabrio, pomimo niewielkiej liczby jeżdżących egzemplarzy, nie ma zadatków na poszukiwanego klasyka. Przy czym jego zalety w codziennym użytkowaniu (prostota i niezawodność) w połączeniu z dobrymi właściwościami jezdnymi (niezależne i wielowahaczowe zawieszenie) jak i kanciatą karoserią (dzisiaj już rzadko spotykaną na ulicach) dają wystarczającą ilość powodów, aby wygospodarować trochę miejsca w garażu.”

„O zainteresowaniu tym rzadkim już autem świadczą liczne fankluby w internecie, gdzie można znaleźć wystarczającą ilość informacji technicznych i opisów. Także producent zadbał o dział historyczny na swojej stronie internetowej. Dodatkowo zakup części jest ciągle jeszcze dość łatwy i tani, ponieważ wersja cabrio bazuje na technicznych rozwiązaniach bardzo popularnych wersji MK2/3/4/5 produkowanych w latach 1988 – 2003, m.in. na Węgrzech.”

